Faza play-off na dobre się rozpoczęła

Co prawda w ubiegłym tygodniu pierwsze mecze w fazie play-off rozegrano w Toplidze, ale to podczas tego weekendu tak naprawdę będzie można mówić o rozpoczęciu play-offów.

W Toplidze już czas na półfinały. W obu gospodarze są zdecydowanymi faworytami. Eagles zmierzą się z Husarią natomiast Kozły z Monarchs.

W Warszawie nie spodziewam się wielkiego widowiska i zaciętego pojedynku. Husaria, trapiona kłopotami przez cały sezon, nie wydaje się być dużym zagrożeniem dla Orłów. Eagles mają wszystko by ten mecz od samego początku kontrolować. Powinno to być łatwe i w miarę komfortowe zwycięstwo. Nie wydaje się, że Husaria będzie im się w stanie przeciwstawić. Typ: Eagles

W drugim Topligowym półfinale powinno być znacznie ciekawiej, choć mecz ten ma wyraźnego faworytem i są nim Kozły. Poznaniacy jeszcze przez zakontraktowaniem Charlesa McCrea radzili sobie w lidze bardzo dobrze, a pierwszy mecz, w którym wystąpił Amerykanin pokazał, jak wiele wnosi do gry. Poprowadził drużynę do pewnego zwycięstwa z Monarchs i tym samym drugiego miejsca w lidze po sezonie zasadniczym. Jednak przypisywanie mu zasług, za tak dobrą pozycję Kozłów byłoby sporym nadużyciem, bo polski skład drużyny z Poznania wykonał bez niego znakomitą robotę we wcześniejszej fazie rozgrywek. Warto chociażby wspomnieć mecz z Eagles przegrany w samej końcówce.
Monarchs w meczu, który decydował o zajęciu drugiego miejsca w lidze byli zaskoczeni tym, że w składzie Kozłów pojawił się Charles. Teraz będą na to przygotowani. Philip Dillon na pewno odpowiednio ustawi swoją drużynę przeciwko ofensywie Kozłów. Niestety jednak wydaje się, że nie dysponuje zbyt wieloma argumentami aby przeciwstawić się poznaniakom. Monarchs powalczą ale nie sądzę, żeby udało im się wywalczyć awans. Typ: Kozły

W LFA 1 czas na rundę dzikich kart. W sobotę Seahawks zmierzą się z Sharks. Tutaj nie może wydarzyć się nic zaskakującego. Patrząc na to jak zaprezentowały się Rekiny tydzień wcześniej nie mają absolutnie żadnych podstaw, na których mogliby oprzeć wiarę w zwycięstwo. Dla Seahawks ten mecz to będzie formalność. Typ: Seahawks

Drugi półfinał będzie znacznie ciekawszy i już ostrzę sobie apetyt na ten pojedynek. Falcons podejmą u siebie Kings – czyli będziemy mieli pojedynek pomiędzy czwartą i piątą drużyną w Polsce. Faworytem oczywiście są Sokoły ale to co mnie najbardziej interesuje to jak na ich tle zaprezentują się Królowie i to czy dużo brakuje im aby nawiązać walkę z Tychami. Nie łudzę się, że wygrają, tym bardziej, że Falcons w końcówce sezonu wyglądają dużo lepiej niż na początku, ale liczę na walkę i że napsują trochę krwi podopiecznym Michała Kołka. Typ: Falcons

W niedzielę rozegrany zostanie jeszcze jeden mecz – TytaniRockets. Teoretycznie wiadomo, kto awansuje z tej grupy, natomiast nie wiadomo z jakiego miejsca. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to taki, w którym Tytani zajmują pierwsze miejsce, a Green Ducks drugie. Żeby to zmienić Rockets w niedzielę musieliby zwyciężyć ponad 32 punktami. Co ciekawe Rakiety mają jeszcze szanse na awans, ale musieliby wygrać ponad 38 punktami co wydaje się praktycznie niemożliwe. Dokładniejszą analizę sytuacji zrobił Bartek Frydler na swoim fanpage na fb:


W tym meczu stawiam na gospodarzy, którzy na awans do półfinału będą chcieli podkreślić zwycięstwem, a nie porażką minimalną ilością puntów. Typ: Tytani


Zdjęcie tytułowe: Slaweg – foto


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*