Reprezentacja vs Panthers – czyli bezsensowna próba sił

Gorąco zrobiło się przed meczem reprezentacji Polski ze Szwajcarią. Będzie to towarzyskie spotkanie, które rozegrane zostanie w najbliższą sobotę w Lublinie. Nie wezmą w nim udziału zawodnicy obecnego mistrza Polski – Panthers Wrocław oraz wicemistrza – Seahawks Gdynia, z jednym wyjątkiem.

Od początku
Sobotnie spotkanie będzie ostatnim meczem dla wielu osób ze sztabu szkoleniowego reprezentacji. Mecz ze Szwajcarią miał być dla nich swego rodzaju pożegnaniem z kadrą. Pojedynek ten jest typowo towarzyskim sprawdzianem, który szczerze mówiąc nie ma większego znaczenia. Stawką jest jedynie prestiż, a dla zawodników jest to kolejna okazja by reprezentować biało-czerwone barwy.

Próba sił
W związku z niską rangą spotkania, oraz w trosce o zdrowie zawodników, którzy są zmęczeni wyczerpującym sezonem – Panthers Wrocław oficjalnie zabronili swoim graczom udziału w meczu kadry. Jak najbardziej jestem w stanie to zrozumieć. Takie rzeczy mają miejsce w każdym sporcie, kluby zabraniają swoim zawodnikom udziału w zgrupowaniach czy meczach reprezentacji jeśli koliduje to z planami drużyny lub niesie ze sobą ryzyko odniesienia kontuzji przed ważnymi klubowymi wydarzeniami. Jednak zazwyczaj dzieje się to w sportach profesjonalnych. Jakby nie patrzeć na futbol w Polsce dalej jest to sport amatorski, a w przypadku Panthers myślę, że można to powiedzieć – półprofesjonalny. Zawodnicy otrzymują wynagrodzenie za grę, przy czym nie są to kwoty, które pozwalałyby się utrzymać jedynie z uprawiania tego sportu. Jednak w dalszym ciągu jest to jedynie coś dodatkowego, a zawodnicy mają status amatorów.

Gra w reprezentacji to największe marzenie każdego sportowca, nie znam osoby, która nie chciałaby być wyróżniona w ten sposób. Zabranianie gry w kadrze w sporcie amatorskim w taki sposób moim zdaniem jest nie fair. Postawienie ultimatum – kadra albo nie grasz w klubie w przyszłym roku bardzo mi się nie podoba. Można to było zrobić w inny sposób. Ja pozostawiłbym decyzję zawodnikom z oficjalnym przedstawieniem stanowiska klubu. I tak jak już wspomniałem oddałbym tę decyzję w ręce zawodników. Każdy z nich wie doskonale w jakim jest stanie fizycznym po tym szalenie wymagającym sezonie, każdy również zdaje sobie sprawę z tego, że ma rodzinę i wydaje mi się, że odmówienie przyjazdu na kadrę spowodowane sprawami rodzinnymi czy też zdrowotnymi byłoby jak najbardziej zrozumiałe. Tymczasem sytuacja z ultimatum dla zawodników jest dla mnie co najmniej dziwna.
Powyżej napisałem, że nie pojawią się na kadrze również zawodnicy Seahawks, ale tutaj nie było żadnego stanowiska klubu oraz zakazu gry. Zawodnicy nie przyjadą na mecz ponieważ mają w tym czasie inne obowiązki rodzinne czy służbowe. I ja to jak najbardziej rozumiem.
Zawodnicy drużyn Topligi, a w szczególności Panthers i Seahawks oddali mnóstwo czasu futbolowi. Rozumiem, że część nie pojawiłaby się w reprezentacji z powodów, o których pisałem powyżej, ale jestem pewny, że część z nich bardzo chciałaby na ten mecz jednak pojechać. A tymczasem gracze Panter decyzją klubu zostali pozbawieni możliwości gry.

Niepokorny „Matka”
Jest jednak jeden zawodnik, który się wyłamał to Patryk Matkowski – skrzydłowy Panthers. Pomimo ultimatum ze strony klubu zdecydował, że zagra jednak w pojedynku ze Szwajcarią. Mnie osobiście bardzo podoba się jego postawa. Niestety za tę decyzję popularny „Matka” został zawieszony w prawach zawodnika Panthers Wrocław. Jest jednak mała różnica pomiędzy Patrykiem a pozostałymi graczami Panter. Otóż „Matka” w przyszłym sezonie i tak najprawdopodobniej nie grałby we Wrocławiu. Natomiast inni gracze zostali postawieni pod ścianą przez klub.

Oto, co na swoim fanpage’u napisał Patryk:

 

Decyzja o zawieszeniu Matkowskiego, musiała pociągnąć za sobą kolejne wydarzenia. Każdy racjonalnie i logicznie myślący człowiek wiedziałby, że to nastapi. W odpowiedzi na działania Panthers, PLFA zawiesiła współpracę z klubem z Wrocławia. Jednak co warte podkreślenia – zawieszenie nie będzie dotyczyło zawodników drugiej drużyny oraz zespołu juniorów, bowiem nie ma ono na celu karania graczy, za decyzje podejmowane przez Zarząd klubu. A nie ukrywajmy w tej chwili gracze tych właśnie zespołów najbardziej odczuliby skutki zawieszenia.

Moim zdaniem jest to niepotrzebna próba sił, która została zapoczątkowana decyzjami we Wrocławiu. Nikomu taka konfrontacja nie przyniesie nic dobrego i mam nadzieję, że obie strony dojdą do porozumienia. Czekam na rozwój wydarzeń bo oczywiste jest, że będzie ciąg dalszy tej sprawy.

 


4 Comments on this post

  1. Tjaaa… tyle, że nie jest to reprezentacja Polski, a mecz jest o pietruszkę. I to nie Pantery zastosowały tanią zagrywkę w postaci oskarżania przeciwnej strony o brak patriotyzmu.

    Maxromek / Odpowiedz
  2. „Powyżej napisałem, że nie pojawią się na kadrze również zawodnicy Seahawks, ale tutaj nie było żadnego stanowiska klubu. Zawodnicy nie przyjadą na mecz ponieważ mają w tym czasie inne obowiązki rodzinne czy służbowe. I ja to jak najbardziej rozumiem” – chyba żartujesz ? Jeżeli to prawda to tacy zawodnicy nie nadają się do kadry. Bo to znaczyłoby, że to są dzieciaki trzymający się maminej sukienki. Ale chyba tak nie jest ? Szanuję bardzo zawodników Seahawks, ale nie wierzę w tę wymówkę. Przecież to śmierdzi z daleka.
    Klub Panthers wziął na klatę tę decyzję.
    Gdyby zostawić decyzję zawodnikom to poszczególnych zawodników nie powoływano by więcej do kadry, z zemsty.
    Czy teraz, aby powoływać do reprezentacji zawodników Seahawks, trzeba wcześniej uzyskać zgodę żony, bo może nie pozwolić jechać, albo muszą zrobić zakupy przed niedzielą. No śmieszne. To świadczy o klasie Zarządu obu klubów.
    A kto by jeszcze chciał współpracować z tymi odchodzącymi trenerami ? Nie szanowali zawodników obciążając ich treningami ponad miarę. Nie dowierzali pracy w klubach. Każdy wie, że to w klubie zawodnik uzyskuje swoją formę i umiejętności. W kadrze szlifuje się zgranie zespołu i zagrywki. Tylko trener lekceważący kluby ustala taki harmonogram treningów jakby chciał zawodników wyszkolić, bo nie dowierza klubom. Kluby miałyby rację, gdyby się obraziły na takiego trenera.
    Po co ten mecz ? Ostatni mecz tych trenerów. Mecz o nic. Każdy kto zna FA wie, że to sport bardzo kontuzyjny. A zaliczyć zerwanie wiązadeł, złamanie, itp. w meczu o pietruszkę jest bez sensu. Czy tym meczem odchodzący trenerzy chcą „poprawić” swój wynik gier reprezentacji ?
    Nowi trenerzy będą i tak robili swoje campy dla zawodników. Wtedy będą ważne mecze przygotowujące do walki o mistrzostwo Europy.

    obserwator / Odpowiedz
  3. A swoją drogą Matkowski zbierał pieniądze na swój wyjazd do USA dzięki Panthers i jej kibicom. Już wtedy wiedział, że odchodzi do Niemiec. Czy to nie zrobienie w konia kibiców ? Matkowski oddaj forsę. Zrobiłeś nas kibiców w konia. A teraz świrujesz, bo traktujesz ten mecz jako pokazanie siebie w Niemczech. Oj, obyś nie grzał tam ławy.

    obserwator / Odpowiedz
  4. […] Jak do tego doszło. Cóż problemy, brak zrozumienia i przepychanki – to wszystko nawarstwiało się przez lata. Kroplą, która przelała czarę goryczy był pojedynek Reprezentacji Polski ze Szwajcarią. Zadziało się tam bardzo wiele. Więcej o tym co się wydarzyło możecie przeczytać pod tym linkiem – KLIK. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*