Subiektywnie po weekendzie – Topliga week 7

Siódmy weekend z futbolem zakończony, pora więc rzucić okiem na to co wydarzyło się na boiskach w Toplidze. Szczerze mówiąc to jakoś szczególnie nie czekałem na żaden mecz – no może poza Eagles – Seahawks. Najbardziej byłem ciekaw korespondencyjnego pojedynku rozgrywających reprezentacji czyli Bartka Dziedzica i Karola Żaka.




Póki co jak dla mnie z tego pojedynku zwycięsko wychodzi Filip Mościcki, teoretycznie trzeci QB reprezentacji. Bartek dostaje bardzo mało czasu meczowego i trochę to było widać w meczu z Falcons. Karol natomiast nie ma w drużynie takich zawodników jak w reprezentacji i nie może pokazać wszystkiego na co go stać. Zdecydowanie z całej trójki najlepiej ostatnio prezentuje się Filip, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że gra w PLFA I mocno różni się od Topligi i zwyczajnie taki zawodnik jak Mościcki wyróżnia się na tle ligowych graczy.

Wracając jednak to Topligi – tutaj mielisy dwa mecze Panthers – Falcons i Eagles – Seahawks. W pierwszym z nich niespodzianką była pierwsza połowa, w której o dziwo Sokoły były równorzędnym przeciwnikiem dla faworyzowanych gospodarzy. Jednak druga część spotkania nie pozostawiła nikomu złudzeń. Panthers obudzili się i zagrali na swoim poziomie, to wystarczyło by w trzeciej i czwartej kwarcie zdobyć 28 punktów nie tracąc żadnego. W efekcie wynik 42-7 i pierwsze miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym – sensacja, co? Nikt chyba nie przypuszczał, że może to inaczej wyglądać. Natomiast Falcons jak na beniaminka spisują się bardzo przyzwoicie, nawet pomimo kontuzji rozgrywającego. Wygrana w Białymstoku w poprzedniej kolejce jest tylko potwierdzeniem tych słów. Sokoły za dwa tygodnie jadą do Gdyni by walczyć o jak najlepsze miejsce na koniec sezonu regularnego i to będzie szalenie ważny mecz bo, w tym roku pozycja po sezonie regularnym będzie kluczowa jeśli chodzi o walkę o SuperFinał. Otóż, drużyna, która zajmie trzecie miejsce w półfinale, o ile pokona ekipę z 6 miejsca, zmierzy się z klubem, który w tabeli był drugi, natomiast kluby z miejsc 4-5 zagrają ze sobą o możliwość gry z… Panterami, bo dla nich zarezerwowałem już pierwsze miejsce.




Co to oznacza dla klubów w topce? Na tę chwilę każdy scenariusz jest możliwy, ale najbardziej prawdopodobny to taki, że sezon na pierwszym miejscu kończą Pantery – w zasadzie to oni już sobie to zagwarantowali. Na drugim Lowlanders, trzecie miejsce Seahawks, czwarte Eagles, piąte Falcons, szóste… pojęcia nie mam. Natomiast ani Husaria ani Outlaws nie powinni sprawić klubowi z trzeciego miejsca najmniejszych problemów. A co dalej – pojedynek Eagles – Falcons o półfinał z Panterami będzie ciekawym meczem, a później półfinał Lowlanders – Seahawks i szczerze mówiąc w obu tych meczach nie mam faworyta. No ale czy tak będzie dowiemy się za kilka tygodni.

Przy podsumowaniu nie można nie wspomnieć o Seahawks. Wydawało się, że to będzie słaby rok w ich wykonaniu. Natomiast szybka reakcja – czyli zmiana w trakcie sezonu rozgrywającego, przynosi skutki, bo w sobotnim meczu ciężko było poznać, że Jastrzębie to ta sama drużyna, która rozpoczynała sezon. Co prawda pokonali wysoko Outlaws tydzień temu, ale nie był to żaden wyznacznik. Eagles mieli być trudniejszym przeciwnikiem, jak się jednak okazało nie byli. Seahawks odnieśli łatwe zwycięstwo i wrócili do gry. Eagles natomiast… cóż mieli przebłyski dobrej gry, ale były to pojedyncze akcje. Nie mogło to wystarczyć na gdynian. Co ciekawe byłem przekonany, że Jastrzębie nie pobiegają w przeciwko Orłom. Wystarczyło spojrzeć na skład osobowy linii oraz seconday Eagles – Tarnawski, Paszkiewicz, Dreger, Sitek, a tymczasem biegi wchodziły Seahawks jak uchodźcy na pokład statku do Europy. Gaweł Pilachowski robił po 10 jardów w akcji, Bartosz Chojecki dopóki nie złapał kontuzji świetnie przebijał się z piłką przez linię defenensywną Orłów, Jan Domagała siał postrach kiedy tylko wchodził na boisko. Teoretycznie najsłabsza formacja Seahawks była jednym z jej najmocniejszych punktów. Skrzydłowi też zrobili swoje, a już szczególnie Paweł Henicz, który zdobył aż 3 przyłożenia. Obrona zagrała mocno i skutecznie. Wygląda na to, że Seahawks nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w tym roku.

Za tydzień w topce czekają nas dwa piknikowe mecze: Outlaws – Lowlanders i Panthers – Husaria. Za to za dwa tygodnie kolejka prawdy, po której wszystko stanie się jasne.

Na koniec jeszcze bonus – co tam się wydarzyło to tylko Bóg raczy wiedzieć…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*