Week 5 – zapowiedź

Kolejny weekend z futbolem przed nami – ciekawie będzie w Toplidze, oczywiście w grupie północnej. W LFA raczej nie ma co spodziewać się niespodzianek, a LFA 2 – tutaj można spodziewać się wszystkiego. Ta liga to póki co zagadka chyba dla wszystkich – zarówno grających jak i oglądających.

Zaczynam od najciekawszego meczu w tym tygodniu czyli pojedynku Monarchs z Eagles. Orły jadą do Ząbek jako lider z dwoma zwycięstwami i ogromnym apetytem na kolejne, tylko wcale nie jest powiedziane, że im się to uda. Jeszcze przed rozpoczęciem ligi powiedziałbym, że spokojnie sobie poradzą. Dzisiaj nie jestem tego aż taki pewien, a to dlatego, że ich ofensywa nie pokazała w dwóch wcześniejszych meczach absolutnie nic. No dobra może to być krzywdzące dla ich importowanego running backa Jacka Martona, który ok – daje radę. Pozostali zawodnicy raczej rozczarowują, z QB na czele. Dwa wymęczone zwycięstwa w raczej kiepskim stylu nie napawają optymizmem. Pod znakiem zapytania stoi występ Christophera Jeffrey’a więc być może znów na boisku zobaczymy Tadka Bellaby’ego. Jedynym co może cieszyć warszawian jest ich obrona. Defensywa radzi sobie całkiem przyzwoicie i to na niej będzie spoczywał ciężar gry w pojedynku z Monarchs. Słabym punktem obrony Orłów są defensive backs i jestem pewny, że będzie to chciał wykorzystać rozgrywający Monarchs, który w meczu z Husarią zaprezentował się całkiem nieźle. Podobnie z resztą jak korpus skrzydłowych z Ząbek. Jeśli chodzi o biegi to cóż, Monarchs nie mają póki co czym postraszyć więc spodziewam się w ich wykonaniu głównie gry podaniowej. Kto będzie faworytem? Cóż statystyki przemawiają za Eagles, ich obrona prezentuje się lepiej niż def Monarchs, za to atak Monarchs wygląda lepiej niż ofensywa Eagles. Naprawdę mam problem z tym meczem, ale ostatecznie postawię na zwycięstwo drużyny z Warszawy. Typ: Eagles.

Trochę bardziej przewidywalnie powinno być w Szczecinie, gdzie Husaria zagra z Kozłami. Faworytem będą poznaniacy, którzy w dwóch pierwszych meczach zaprezentowali się bardzo solidnie. Naprawdę niewiele zabrakło, a wygraliby w Warszawie. Jeśli poprawią błędy, które popełnili w meczu z Eagles myślę, że pokonają Husarię. Gospodarze sobotniego meczu w tym roku przegrali najpierw z Eagles, później z Monarchs, a co gorsza nie pokazali nic wartego uwagi w tych spotkaniach. Problemy na pozycji rozgrywającego oraz problemy w trzeciej linii obrony nie zwiastują nic dobrego. Typ: Kozły.

Skoro już jesteśmy przy Toplidze, to przy niej zostańmy. Trzeci mecz tego weekendu – Hammers – Tigers. Cóż można napisać o takim pojedynku. Może jedynie to, że faworytem będą gospodarze i raczej spodziewam się jednostronnego widowiska. Typ: Hammers

Przechodzimy do LFA i meczu Kings – Panthers. Szczerze mówiąc nie liczę tutaj na niespodziankę, nie liczę nawet na wynik, który będzie zbliżony jeśli chodzi o punkty, ale za to bardzo, ale to bardzo ciekaw jestem jak na tle Panter zaprezentują się Królowie. Będzie to dla nich pewnego rodzaju test, a dla wszystkich innych próba porównania jak pod względem siły drużyny można klasyfikować Kings. Czy można będzie już o nich mówić jako o ekipie mającej aspiracje i co ważniejsze możliwości by dołączyć do najlepszych czy nadal są o poziom niżej niż na przykład Falcons. Typ: Panthers

Kolejny mecz w LFA… może najlepiej byłoby pominąć go minutą ciszy. Każdy kto śledzi rozgrywki wie co się wydarzy w Toruniu. Największą zaletą spotkania Angels – Seahawks jest to, że Seahawks tydzień później grają z Cowbells i w najbliższą niedziele będą mogli sobie pozwolić na trochę lżejsze potraktowanie przeciwnika. Dla Angels też to jest dobra wiadomość. Zapewne w drużynie z Gdyni szansę dostaną zawodnicy rezerwowi, natomiast główny skład będzie oszczędzany na mecz pucharowy. Typ: Seahawks

Drugi sobotni pojedynek w LFA to starcie Lakers z Rhinos i będzie to znakomita okazja dla Jeziorowców aby odrobić straty z pierwszego meczu tych drużyn. Zadanie będzie o tyle łatwiejsze, że Nosorożce po tym jak zostali w boju bez swoich Amerykanów, dopiero próbują łatać dziury w składzie. Wydaje się, że Lakers mają na tyle mocną ekipę, że z osłabionymi Rhinos poradzą sobie dość łatwo i zapewne uda im się też odrobić sześć punktów, którymi przegrali pierwsze spotkanie. Typ: Lakers

I przechodzimy do LFA 2, w której rozegrane zostaną dwa pojedynki. W sobotnim Wataha Zielona Góra zmierzy się z Bielawa Owls. W Zielonej Górze dzieje się dużo dobrego. Stadion, sponsor, dobry klimat dla futbolu, ale nie gorzej dzieje się w Bielawie. W zasadzie oba kluby są do siebie bardzo podobne z tą różnicą, że Bielawa ma większe doświadczenie jeśli chodzi o rozgrywki futbolowe. Wydaje mi się, że to zaprocentuje w pojedynku z Watachą i to Sowy będą mogły cieszyć się ze zwycięstwa. Typ: Owls.

W niedzielnym meczu powalczą dwie nowo powstałe drużyny czyli Towers Opole oraz Thunder Lions. Ciężko cokolwiek powiedzieć o ich możliwościach i obecnej formie. Wiadomo, że po fuzji pierwszy sezon zawsze jest trudny i zapewne oba kluby będą tego doświadczały. Mimo wszystko wydaje mi się, że więcej atutów po swojej stronie będą mieli gospodarze. Typ: Towers

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*