Weekend wyrównywania rachunków

Przed nami drugi weekend z rodzimym futbolem w tym roku. Pierwszy przyniósł emocje ale nie przyniósł niespodzianek. Wygrywali faworyci. Z czterech meczów, które zapowiadałem udało mi się poprawnie przewidzieć wynik wszystkich. Nie był to wielki wyczyn, bo podobnym popisały się 23 osoby w typerze. O wiele trudniej będzie podczas nadchodzącej kolejki, a to za sprawą trzech, a może i czterech meczów.

Pierwszy i od razu, w mojej opinii najciekawszy – do tego stopnia, że aż wybiorę się do Białegostoku obejrzeć go na żywo, to starcie Lowlanders i Seahawks. Obie ekipy solidnie zaprezentowały się w meczach otwarcia. Lowlanders trudniejszego początku nie mogli sobie wymyślić. Inauguracja we Wrocławiu, co prawda przyniosła porażkę, ale nie wstyd. Ludzie z nizin byli na pewno trudnym rywalem dla faworyzowanych Panthers. W sobotę białostocczanie spotkają się z Seahawks, z którymi mają rachunki do wyrównania za poprzednie sezony. Na papierze wydają się równorzędnym o ile nie silniejszym zespołem od gdynian, choć Seahawks to solidna firma. Ich atak spisywał się wyśmienicie w pojedynku z Falcons. W defensywie szalał Arek Cieślok, który rozpoczął sezon z wysokiego C. W zasadzie ciężko wskazać słabe strony gdynian. W nadchodzącym pojedynku bardzo trudno wskazać faworyta. Ja osobiście obstawiam Lowlanders choć każdy wynik jest tutaj możliwy.

Typ: Lowlanders

Drugi według mnie najciekawszy mecz to Sharks – Kings, czyli rewanż za finał PLFA I z zeszłego roku. Tutaj również ciężko wskazać faworyta. Niby Sharks łatwo wygrali swój pierwszy mecz w Toruniu, ale umówmy się Angels nie są drużyną, na podstawie której można by ocenić formę Rekinów. Tą drużyną będą Kings, dodatkowo wzmocnieni zawodnikami z Olkusza. Za to w Sharsk chętnie przyjrzę się grze skrzydłowych, którzy w pierwszej kolejce błyszczeli. Jeśli miałbym typować to postawiłbym na Kings, przy czym wcale nie jestem tego taki pewien i nie zdziwię się wcale jeżeli to Sharks zwyciężą w tym pojedynku.

Typ: Kings

Bardzo ciekawie powinno być też w Poznaniu, gdzie Kozły zagrają z Monarchs. W zasadzie to obie drużyny są dla mnie na tę chwilę zagadką. Niewiele o nich wiadomo. W Poznaniu głównie pracowano, mało było informacji z ich obozu, natomiast Monarchs to nieodkryty ląd. Bóg jeden raczy wiedzieć czy po fuzji i połączeniu zespołów wszystko już funkcjonuje jak trzeba. Na pewno dużym plusem po stronie Monarchs będzie sztab szkoleniowy. Natomiast w tym meczu mój typ będzie całkowicie w ciemno.

Typ: Kozły

Pojedynków zagadek ciąg dalszy, czyli Rebels – Wilki. Wilki w ubiegłym sezonie zaskoczyły zapewne nie tylko mnie tym jak dobrze poradzili sobie w rozgrywkach PLFA I. Pytanie czy będą w stanie nawiązać do tych występów w tym roku. Wiele się nie pozmieniało, w dalszym ciągu ich atak będzie prowadził Dexter Russel, który sprawdził się rok temu. W Rebels za to dwa poważne wzmocnienia – czyli DeAndre Williams oraz Devion Young i otwarte zapowiedzi o włączeniu się do walki o zwycięstwo w grupie. Zapowiada się ciekawy pojedynek, w którym moim zdaniem więcej atutów po swojej stronie mają póki co Rebelianci.

Typ: Rebels

Dwa ostatnie mecze, to pojedynki Husarii z Eagles oraz Falcons z Panthers. Cóż… wiele tutaj się nie spodziewam. Zarówno Eagles jak i Panthers nie powinni mieć większych trudności z wywalczeniem zwycięstw na wyjazdach. W przypadku Eagles ciekaw jestem ich nowego rozgrywającego oraz tego jak zaprezentuje się młodzi zawodnicy i czy faktycznie będą w stanie wygrać Topligę. W drugim meczu – powinno być do bólu przewidywalnie. Panthers zrobią co mają zrobić, ale liczę, że Falcons napsują trochę krwi Panterom.

Typ: Eagles

Typ: Panthers

Po pierwszym futbolowym weekendzie moje typy to 4/4 – czyli wynik jak u połowy kibiców śledzących polskie rozgrywki.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*