Wystartowała Polska Liga Futbolu Australijskiego

Po raz pierwszy w historii w sezonie 2022 wyłoniony zostanie mistrz Polski w futbolu australijskim. Do walki o to miano stanęły trzy drużyny: Warsaw Bisons, Fort Nysa oraz Wrocław Lions.

W sobotnie popołudnie w Warszawie odbył się pierwszy z trzech turniejów, w którym w walce o ligowe punkty zmierzyli się zawodnicy wszystkich ekip. Turniej rozgrywano w formule każdy z każdym, mecze trwały 2×20 minut.

Pierwsze historyczne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Warsaw Bisons pokonując Fort Nysa 52 (8.4) do 32 (5.2). W drugim – najbardziej zaciętym pojedynku turnieju triumfowali zawodnicy Wrocław Lions. Pokonali faworyzowanych warszawian 50 (8.2) do 46 (6.10). Rezultat tego meczu był sprawą otwartą aż do samego końca rywalizacji i rozstrzygnął się dopiero w ostatnich sekundach spotkania. Bisons po świetnej akcji w ataku znaleźli się w znakomitej sytuacji do oddania kopnięcia. W tym momencie przegrywali 45:50. Skuteczne kopnięcie za 6 punktów dałoby im zwycięstwo. Zagranie to było jednak minimalnie przestrzelone i w efekcie warszawianie zdobyli tylko 1 punkt, tym samym Lions odnieśli swoje pierwsze ligowe zwycięstwo.

W ostatnim pojedynku drużyna Fortu Nysa dała jasny sygnał, że będzie liczyć się w walce o mistrzostwo. Szybko wyszli na komfortowe prowadzenie, a ich zwycięstwo nad Wrocław Lions praktycznie było niezagrożone. Zawodnicy z Nysy popisywali się długimi i co jeszcze ważniejsze celnymi kopnięciami. Ostatecznie zwyciężyli aż 76 (12.4) do 39 (6.3).

Poniżej komplet wyników z pierwszego turnieju w ramach rozgrywek o tytuł mistrza Polski w Futbolu Australijskim. Punkty poniżej wyniku głównego to celne kopnięcia za 6 punktów (pierwsza cyfra) oraz celne kopnięcia za 1 punkt (druga cyfra).

W Bisons na indywidualne wyróżnienia zasłużyli Hubert Horynek, który był najlepszym strzelcem drużyny, a także Piotr Pilichiewicz, dyrygujący obroną warszawian. W Forcie imponujące wrażenie zarówno fizyczną grą jak i celnymi kopnięciami robili Daniel Krupa oraz Paweł Łysy. Natomiast w Lions znakomitą pracę w ataku wykonywali Marshall Balami oraz Jeremy Coombe, za to ostoją defensywy był Jakub Świerczyński.

Po pierwszym turnieju wniosek jaki się nasuwa to, że… w dalszym ciągu każda drużyna ma niemalże takie same szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Kluby solidarnie podzieliły się zwycięstwami. Wszyscy mają na koncie po jednej wygranej i jednej porażce. Historycznym liderem zostali zawodnicy z Warszawy, którzy tylko dzięki lepszemu bilansowi małych punktów wyprzedzają Fort Nysa oraz Wrocław Lions.

Kolejne turnieje w ramach rozgrywek o tytuł mistrza Polski w futbolu australijskim zostaną rozegrane we Wrocławiu oraz Nysie.


Jeśli podobają Ci się materiały, które przygotowuję możesz wesprzeć GameDay przez Patronie. Dla Patronów oczywiście przygotowałem nagrody. Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem: https://patronite.pl/GameDayPL