Panthers Wrocław zagrają w „europejskiej NFL”. Michał Latoś: zmieniły nam się priorytety

Świat futbolowy obiegła informacyjna bomba! W sezonie 2021 powstaną nowe rozgrywki europejskie. Ich oficjalna nazwa to European League of Football. Liga ta ma być stworzona na kształt NFL tyle, że na Starym Kontynencie. I co ciekawe ELF ma mieć status rozgrywek zawodowych.

Organizatorzy

Za projektem stoją poważni inwestorzy, co daje solidne podstawy do tego abyśmy mogli oglądać rozgrywki na najwyższym możliwym poziomie w tej części świata. Co równie ważne, doświadczenie osób zaangażowanych w ELF pochodzi z rynku mediowego, dzięki czemu można sądzić, że cały projekt będzie biznesowo opracowany tak by opłacił się zarówno właścicielom jak i klubom, nie zapominając oczywiście o podnoszeniu poziomu sportowego.

Za organizację ligi odpowiada niemiecki biznesmen chorwackiego pochodzenia Zeljko Karajica. Jest on właścicielem firmy SEH Sports & Entertainment Holding, do której należą między innymi dwa kluby piłkarskie – SK Austria Klagenfurt i FC Viktoria 1889 Berlin, a także drużyna e-sportowa Unicorns of Love oraz agencja marketingowa More Than Sports.

Komisarzem European League of Football będzie Patick Esume, który jako trener poprowadził Francję do wygranej w The World Games w 2017, a następnie wygrał z trójkolorowymi Mistrzostwa Europy w 2018 roku w Finlandii. Rok później zrezygnował z prowadzenia kadry Francji. Esume był również komentatorem meczów NFL transmitowanych w telewizjach SAT1 oraz ProSieben, a od kwietnia 2019 prowadzi w tej stacji swój program.

W pierwszym sezonie ELF będzie tworzyło siedem drużyn z Niemiec oraz Panthers Wrocław. Znane już są miasta, które wystawią swoje kluby i jednocześnie podpisały listy intencyjne bądź umowy z organizatorami. Są to oprócz Wrocławia: Hamburg, Berlin, Frankfurt, Stuttgart, Hildesheim / Hannover oraz Ingolstadt. W następnych sezonach do rozgrywek mają dołączyć kolejne drużyny. W perspektywie kilku sezonów ligę ma tworzyć 20 klubów z 10 krajów. Docelowo ELF ma być ligą, która w jak najlepszym stopniu będzie odzwierciedlała NFL i przygotowywała zawodników do gry w USA.

Właśnie te założenia sprawiły, że mecze rozgrywane będą według przepisów NFL, a nie tak jak do tej pory NCAA. Planowany start rozgrywek to czerwiec 2021 natomiast finał debiutanckiego sezonu ma zostać rozegrany we wrześniu 2021.

Michał Latoś: „Zmieniły nam się priorytety”

Radek Gołąb: Michał, możesz opowiedzieć jak z Waszej perspektywy wyglądał cały proces i rozmowy z European League of Football?

Michał Latoś – Prezes Zarządu Panthers Wrocław Sp z o.o.: Wbrew pozorom nie były to wielomiesięczne rozmowy. Szczerze mówiąc to, początkowo nie wiedzieliśmy nawet o tym, że jest planowane utworzenie ELF. Natomiast po jakimś czasie skontaktował się z nami Patrick Esume i zaproponował udział w tym projekcie.

Było to pokłosie naszej wieloletniej pracy zarówno organizacyjnej jak i sportowej. Razem z Kubą Głogowskim wypracowaliśmy sobie bardzo dobre kontakty w klubach europejskich, jesteśmy w stałym kontakcie z trenerami, osobami decyzyjnymi i to zaowocowało w postaci zaproszenia do ELF.

Kluczowe znaczenie odegrał oczywiście nasz poziom sportowy oraz organizacyjny, bez tego co udało nam się wypracować nie moglibyśmy być teraz częścią European League of Football. Wiemy też, że zostaliśmy do rozgrywek poleceni przez kluby z Niemiec, które widzą w nas mocnego przeciwnika sportowego i solidnego partnera biznesowego.

Same rozmowy od momentu otrzymania zaproszenia przebiegały już bardzo szybko. Odbyliśmy cztery wideokonferencje, podpisaliśmy list intencyjny i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego jak dobrze wszystko jest zorganizowane. Z takim poziomem profesjonalizmu nie spotkaliśmy się jeszcze jeśli chodzi o sport w Europie. Działania przypominają dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo, gdzie wszystko jest zaplanowane, a następnie realizowane. Warto też dodać, że w ELF będą mogły grać jedynie kluby, które mają status firm, co nadaje tej lidze wymiaru nie tylko sportowego ale również biznesowego.

R.G.: Jak zamierzacie pogodzić grę w Polsce z ELF? Już mieliśmy przykład kiedy w sezonie 2019 graliście dwa mecze w dwa dni. Czy podobnego scenariusza można spodziewać się w przyszłym roku?

M.L.: Po otrzymaniu zaproszenia i dołączeniu do ELF pozmieniały się nasze priorytety. W tej chwili najważniejszym celem dla nas jest rozwój, a to możemy osiągnąć angażując wszystkie siły w nowy projekt. Liga zawodowa to ogromna szansa zarówno dla naszej organizacji jak i dla zawodników. Na tym polu chcemy się skoncentrować.

Natomiast nie chcemy rezygnować z rozgrywek w Polsce. W dalszym ciągu chcemy walczyć o kolejne tytuły Mistrza Polski i chcemy rywalizować z polskimi drużynami. Na tę chwilę niestety nie wiemy jak będzie wyglądała liga w sezonie 2021 ani kto będzie organizatorem rozgrywek. Spokojnie obserwujemy rozwój wydarzeń i czekamy na decyzje, które zapadną. Chciałbym jednak zaznaczyć, że nie będziemy dołączać do rozgrywek za wszelką cenę. Jeśli uda się pogodzić obie ligi wówczas owszem, z największą przyjemnością zagramy na swoim podwórku. Natomiast celem na kolejne lata jest to aby się rozwijać, chcemy podnosić nasze umiejętności, chcemy dawać kibicom emocjonujące pojedynki, a to zagwarantuje nam European League of Football.

Jeśli zaś chodzi o organizację dni meczowych to na pewno nie powtórzymy ruchów z poprzednich sezonów kiedy podczas jednego weekendu rozegraliśmy dwa mecze. Dużo się wówczas nauczyliśmy i ostatecznie podjęliśmy decyzję, że zarówno ze względów sportowych jak i organizacyjnych nie zdecydujemy się na podobne scenariusze w przyszłości.

R.G.: Jak odbierasz zaproszenie Wrocławia do gry wśród topowych klubów w Europie?

M.L.: Dla nas to bardzo miłe wyróżnienie. Utwierdziło nas w przekonaniu, że robimy we Wrocławiu dobrą robotę, i że Europa się z nami liczy. To zaproszenie niekoniecznie musiało trafić do Panthers, a jednak to my zostaliśmy wybrani do współtworzenia zawodowej ligi w Europie.

Pokazuje to, że jesteśmy obecnie w miejscu, w którym chcieliśmy być. Daje nam również ogromną szansę, żeby zrobić kolejne kroki w rozwoju i świadczy o tym, że jesteśmy traktowani poważnie zarówno pod względem sportowym jak i organizacyjnym.

Traktujemy udział w ELF trochę kategorii nagrody za pracę, którą wykonaliśmy do tej pory. Choć wiemy, że ta nagroda będzie wymagała od nas jeszcze więcej i jeszcze trudniejszej pracy, niż ta, którą już zrobiliśmy. Na pewno jest to dla nas ogromne wyzwanie i szansa, którą chcemy jak najlepiej wykorzystać.